Od pustego repozytorium do czegoś, co działa na produkcji
Full Stack Development
Doprowadzałem produkty od pustego repozytorium do setek tysięcy realnych transakcji — frontend, API, baza danych, infrastruktura, wdrożenia i awaria o trzeciej w nocy. W Vue i Node czuję się jak w domu; wdrażałem też Angulara, PHP i aplikacje mobilne.
Jak do tego podchodzę
- Frontendy Vue.js / Nuxt — dostępne, szybkie, z typowaniem od API po UI
- API w Node.js / Express oraz funkcje serverless na Firebase i Vercel
- WordPress i PHP tam, gdzie uzasadnia to biznes, zintegrowane z nowoczesnym JS
- Aplikacje mobilne z tej samej bazy kodu co web, opublikowane w obu sklepach
- Modelowanie danych SQL i NoSQL, integracje płatności oraz SEO, dzięki któremu produkt da się znaleźć
Zaczynam od transakcji
Szukam tego jednego przepływu, który zarabia, i buduję wokół niego całą resztę. Wszystko inne jest tylko rusztowaniem.
Celowo nudna architektura
Usługi zarządzane, mało ruchomych części, jedno środowisko wdrożenia. Złożoność to koszt płacony co tydzień, a nie raz.
Wdrażam wąskimi pionowymi kawałkami
Każdy taki kawałek przechodzi przez UI, API i bazę aż na produkcję. Problemy integracyjne wychodzą w pierwszym tygodniu, a nie w trzecim miesiącu.
Automatyzuję operacje
Jeśli człowiek robi coś dwa razy dziennie, zamieniam to w skrypt. Ten nawyk sprawił, że rosnącą platformę mogły prowadzić dwie osoby.
Powiązane realizacje



